|
Autor: www.proekologia.pl
|
|
12.09.2006. |
|
[źródło:www.proekologia.pl] Z przeprowadzonych badań
wynika, że na terenie prawie połowy gmin w Polsce, bo aż w 49,6% występują
dzikie wysypiska. Najwięcej ich znajduje się na terenach
wiejsko-miejskich. [więcej...]
Z
gospodarką odpadami ścisłym związku pozostają tzw. dzikie wysypiska.
Składowanie odpadów kosztuje, dlatego też poszczególni obywatele, jak i
firmy wywożą swoje śmieci na dzikie wysypiska.
Sam fakt istnienia dzikich wysypisk niewiele mówi o
skali zjawiska.
Składowiska
śmieci są chemicznymi bombami zegarowymi. Tylko część naszych śmieci
rozkłada się jak jesienne liście ponieważ odpady organiczne z kuchni
stanowią około 30% wszystkich śmieci z gospodarstw domowych. Ponadto
większość śmieci nie jest sortowana. Znajdują się więc w nich także
metale ciężkie. Te rozmaite materiały mieszają się, wywołują reakcje
chemiczne powodujące powstawanie jeszcze bardziej trujących substancji.
Toksyny przenikają powoli do gleby. Ta tak zwana woda przesiąkająca
zanieczyszcza strumienie i rzeki, albo nawet wodę gruntową, która
stanowi znaczną część wody pitnej. Na składowiskach śmieci znajdują się
gazy z tendencją do wybuchania, dostają się ona do atmosfery.
Smutny
jest obszar Polski usłanej dzikimi wysypiskami. Pilną potrzebą staje
się podjęcie szeregu działań, które zmieniłyby obecny, katastrofalny
stan zagospodarowania odpadów komunalnych. Niezbędna jest budowa
krajowego systemu utylizacji odpadów, obejmująca różnorodna działania.
Koniecznie jest to zwłaszcza w perspektywie wchodzenia Polski do Unii
Europejskiej, która wymaga by ze śmieci odzyskiwać surowce wtórne.
|
|
Zmieniony ( 12.09.2006. )
|